Drugi dzień Bluesroads Festival
| Główna - Relacje |
Przyznam, że do Krakowa jechałem z pewnymi obawami. Całkiem nowy Festiwal i w dodatku organizowany przez dość młodych ludzi. Wigor, zapał, świeżość i młodość tym razem szły w parze z doskonałym przygotowaniem i profesjonalnym podejściem do tematu. I edycja i już sukces. Co prawda miałem przyjemność gościć tylko drugiego dnia, jednak to co się wydarzyło oraz opinie osób, z którymi mogłem porozmawiać jednoznacznie i stanowczo potwierdzały moją opinie z tylko jednego dnia Festiwalu.
Cieszę się, że mogliśmy zaliczyć chociaż 2 dzień. Było widowiskowo, radośnie i bardzo muzycznie.
Samo widowisko może straciło nieco blasku przez "popisy" akustyka, jednak biorąc pod uwagę całokształt imprezy naprawdę wyszło nieźle.
Marek Wojtowicz, 7 w Nocy - tydzień temu w Raciborzu wypadli równie dobrze co wczoraj w Krakowie. Kwartet Jarka Śmietany w Hendrix'owskim wydaniu rewelacja !!!
Dziś tez warto się wybrać, Magdy Piskorczyk i duetu Przytula & Kruk przedstawiać nie trzeba, natomiast Dunn - też tydzień temu w Raciborzu wystąpił - to moc, surowość, .... szkoda przegapić.
Jestem po pierwszym przesłuchaniu jego płytki no i już pozostawia niesamowite wrażenie - odbiór na żywo jednak ... to na żywo
Raz jeszcze gratulacje dla organizatorów.
Obszerna fotorelacja z festiwalu.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|











